czwartek, 16 maja 2013

Z Ernestem i Markiem w łóżku...

...z Ernestem Hemingway'em i Markiem Twain'em :)) No przyznajcie się co wam zakiełkowało w głowach ? :)) 

Kto nie lubi mieć pod ręka książek, zwłaszcza przy łóżku? Ja zazwyczaj trzymam te ulubione, które już znam, bo czytanie w pozycji horyzontalnej to dla mnie dobry usypiacz - dlatego w łóżku nie czytam nowych książek,  zawsze kończy się to zaczynaniem od nowa, po kilku stronach morzy mnie sen i  nic nie pamiętam   :)) 
Z myślą o czytaniu w łóżku uszyłam narzutę, którą można przykrywać również sofę albo rozkładać pod ulubionym drzewem - kwitnącą jabłonią albo rozłożystym dębem (najlepiej posadzonym przez siebie).
Założenie było takie, że ma być lniana i maksymalnie zgrzebna, a skoro taka surowa to raczej romantycznie się nie kojarzy. Do męskiej wersji, męscy autorzy - Ernest i Mark i ich powiększone autografy oraz kieszeń na ulubione książki.














To kogo dzisiaj zabieracie do łóżka?


Dobrej nocy...


niedziela, 5 maja 2013

No i po majówce :(

Co prawda nie wszyscy mieli wolne, ale zawsze te 2 dni dodatkowe lepsze niż nic. W zasadzie dopiero dzisiaj pogoda sprzyjała wyprawom na świeże powietrze.
Ale co ja tu o takich, kiedy wszyscy czekają na wyniki zabawy. Otóż bez zbędnego owijania w len ;), niejednogłośnie i nieobiektywnie i prawie pokłóciliśmy się przy tym trudnym wyborze wybraliśmy komentarze zostawione przez Aga2201, a oto jej wpisy:

"Lepiej latem sie usmażyć,niż o wiośnie wiosną marzyć;))"
"Lepiej świra mieć pojutrze,niźli wiosną chodzić w futrze;))"

i z aferą międzynarodową w tle:

"Lepiej żoną być Putina,niźli słyszeć ciągle ZIMA ;)"

Aga gratuluję i proszę o maila z adresem. Wybór był niesamowicie trudny, bo nie sądziłam, że aż takie talenty drzemią w  narodzie :D Wszystkim serdecznie dziękuję za  wzięcie udziału w zabawie. Ostrzegałam, że lepieje uzależniają i mam nadzieję, że nieźle się przy tym bawiliście bo my ogromnie :) - wszystkie wpisy skrzętnie zapisane ku pamięci ale też do wykorzystania ;)

***

Moja majówka była pracowita, ale robiłam to co lubię - z nowego blue-jeansowego lnu (taki delikatny melanż dający lekko jeansowy wygląd) uszyłam poszewki "z falbanką nie do końca", które dobrze znacie. Już wiem, że to mój kolejny ulubiony len i będę go często wykorzystywać.




 
 





***

Bezbolesnego powrotu do rzeczywistości :))

Marta

niedziela, 28 kwietnia 2013

kap, kap, kap...

Jak człowiek czegoś tak bardzo chce to wychodzi inaczej... dzisiaj w Lublinie cały dzień siąpi, z targów nici, z wycieczki rowerowej nici, nawet posiedzieć z kawą na balkonie się nie da  :(  Jedyny pożytek z tego deszczu, że oczyści ziemię, chodniki z pozimowych brudów i pąki buchną piękną zielenią...
A Wam jak mija ten dzień, czy tylko u nas taka pogoda?

***

Długo polowałam na len o fakturze wafla i wreszcie trafiłam. Na pierwszy rzut poszły ściereczki/ręczniczki kuchenne, będą też fartuszki, podkładki stołowe i co tam jeszcze przyjdzie do głowy. Ozdobą  ściereczek jest guzik obleczony naturalnym lnem i ręcznie haftowana naszywka.
















Zainteresowanych odsyłam do galerii Meis Ideis

***
Pewnie niektórzy rozpoczęli baaardzo długi weekend, ale inni niestety pracują i z tymi solidarnie łączę się w bólu, bo ja też do nich należę ;) 


Przypominam, że dzisiaj do końca dnia można wpisywać  TUTAJ swoje lepieje :)

Ściskam Was cieplutko,

Marta

niedziela, 21 kwietnia 2013

Łikendowo

Jak Wam minął łikend? Ciepełko było? U nas bardzo rześko. Zaczęłam hartować  moje rośliny na balkonie, ale do trzech ogrodników jeszcze daleko i wszystko może się wydarzyć, więc ostrożnie :)
Oby majówka była słoneczna, bo planów co niemiara...

***

Ci co do mnie zaglądają wiedzą, że raz w miesiącu zaglądam na lubelskie targi staroci i buszuję... 
Przez zimę niestety nie byłam ani razu, pogoda nie sprzyjała takim wypadom. Więc z niecierpliwością czekam na najbliższe, które wypadają za tydzień. Tymczasem szperam  tu i ówdzie i w moje łapy wpadło takie oto cudo:



Zestaw do znakowania bielizny i pościeli z dwoma stempelkami z inicjałami TJ i TH (szkoda, że nie MI), w komplecie maluteńka buteleczka z tuszem - cena powalająca 3zł.

 


***


To nie czarodziejska kula....





Tak u nas wygląda robienie porządków w łazience - w ruch poszły wszystkie szampony, płyny i co tam było pod ręką... Nie pytajcie o recepturę, ale zabawa była przednia.


***

Dziękuję za wszystkie Wasze  maile i komentarze, cieszę z odwiedzin i witam nowych obserwatorów, zapraszam do ZABAWY - jeszcze przez tydzień.


Pozdrawiam gorąco

Marta

piątek, 12 kwietnia 2013

Dzisiaj żadnych diet...

... hulaj dusza, piekła nie ma :)






Jeśli ktoś zapomniał o dzisiejszym Dniu Czekolady, może szybko to nadrobić. Ten deser czekoladowy zrobiłam w pół godziny podjadając obiad.  Czekoladowe babeczki są bardzo proste, pysznie czekoladowe i efektowne.
Znalazłam je na blogu Delimamma, swoje zrobiłam z kremem czekoladowym:

na wykonanie 8 babeczek potrzebujemy:
2 tabliczki gorzkiej czekolady
300 ml śmietany 36%
3 łyżki cukru pudru
kilka malin albo innych owoców
silikonowe foremki do mufinek, pędzelek

Jedną tabliczkę czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Rozpuszczoną czekoladą smarujemy przy użyciu pędzelka wewnętrzną stronę foremek, wystawiłam je na 10 min. na balkon, po tym czasie posmarowałam drugą warstwę i znów na balkon. 

Krem: zagotować śmietanę, zdjąć z ognia, dodać drugą, rozdrobnioną czekoladę i cukier. Mieszać od czasu do czasu do rozpuszczenia czekolady, wystudzić (ja przyspieszyłam to wkładając garnek do zlewu z zimną wodą) a później na chwilę do zamrażalnika - krem musi osiągnąć temperaturę lodówkową. Następnie ubić na sztywno - uwaga aby nie przebić, bo może się zważyć  - co prawie mi się przytrafiło, bo używałam nowego miksera i zupełnie nie miałam do niego wyczucia.

Gdy nasze foremki dobrze zastygły, ostrożnie wyciągamy je z silikonowych form - można pomóc sobie wykałaczką. Nam udało się zrobić to bez strat. Napełniamy je kremem i dekorujemy owocami.
Są w sam raz na dzisiejszy wieczór. Latem zrobię je z kremem jogurtowym i owocami

***

Przypominam o trwającej zabawie w LEPIEJE, uwaga uzależniają :))- my cały tydzień komunikowaliśmy się przy ich pomocy. A przy Waszych propozycji boki zrywamy - oj będzie trudny wybór...


Udanego wieczoru

Marta



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...